Tablica ogłoszeniowa

SPAM pozostawiamy w zakładce "Dezerterzy". Z innych miejsc będzie usuwany.
~*~
Zapraszam do zapoznania się z zakładką "Akta", gdzie znajdziecie wszystkie części dotąd opublikowanych opowiadań, a także do zakładki "Mapy", gdzie odnajdziecie coś na temat miejsc, gdzie rozgrywa się akcja opowiadań.
~*~
Czytasz? Skomentuj! To naprawdę pomoże mnie i mojej pracy.

sobota, 17 października 2015

Za horyzontem 0.III


III
Poziom 0 – „Dozór”, lochy

          - Gdzie?
          - W ostatniej celi.
          - Kto tak zarządził?
          - Bucior, generale, z polecenia sądu i pana Domino.
          - Ts! Głupcy...
          - Przenieść ją, generale?
          - Nie, Domino to zawistny drań, dowie się.
          - Dlaczego właściwie pan o nią pyta, generale?
          - Bez powodu. Woda trzy razy dziennie, posiłki dwa, sprawdzę to.
          - Tak, generale Ferwor. Wszystko wedle rozkazu generała.


czwartek, 15 października 2015

Za horyzontem 0.II


II
Poziom II – „Urząd”, sąd

          - Czy zdaje sobie pani sprawę z tego, co pani zrobiła?
         - Zabiłam Edena Afekt.
         - Przyznaje się pani do tego?
         - Tak, oczywiście.
         - Ma pani coś na swoją obronę?
         - Nie.
         - Według wywiadu jest pani osobą stateczną i odpowiedzialną, była pani także wzorem obywatela, sąsiada oraz żony. Coś musiało skłonić panią do takiego czynu...
         - Coś musiało.
         - Co takiego?
         - ...
         - Pani Sztil, czy rezygnuje pani z prawa do obrony?
         - ...
         - W związku z pani milczeniem Sąd uznaje panią za winną morderstwa Edena Afekt oraz skazuje panią na roczny pobyt w lochu na poziomie trzecim. Zamykam posiedzenie sądu!




środa, 14 października 2015

Za horyzontem 0.I


Czuwa, stolica państwa Oko
południowo – zachodnia część Dawnych Map
R.C. 1671

Zlecenie 0
Eden

I
Poziom I – „Miasto”, stary sierociniec

        - Sztil, nie rób tego, błagam cię, nie rób tego. Ja tak bardzo, bardzo cię przepraszam! Sztil! Przecież byliśmy tak długo razem, ja... ja nie wiem, co się stało, ja... wiem, to wszystko moja wina, Sztil, tak bardzo cię przepraszam, błagam, błagam! Sztil, proszę, nie rób tego, błagam cię, bądź rozsądna, skarbie. Sztil, kochanie, to nie musi się tak kończyć, ja naprawdę... przepraszam, żałuję! Sztil, posłuchaj mnie! Sztil, zostaw to, proszę, posłuchaj mnie. Sztil!
        Sztil, zostaw to. Nie możesz! Nie możesz tego zrobić! Sztil, przestań! Sztil! Na Cnego, bądź rozsądna, kobieto!
        Ty cholerna... niech cię szlag, Sztil! Cholerna suka! Niech cię tylko dorwę, Sztil! Zobaczysz, popamięta...


piątek, 2 października 2015

Za horyzontem - Prolog


czas poza czasem
przestrzeń poza przestrzenią


Na początku był tylko Chaos. Wszystko było w Chaosie i Chaos był wszystkim. Czas nieskończony i nieskończona przestrzeń były w Nim i były jednym, nierozróżnialnym, tożsamym. Nie istniało nic, co odróżniałoby elementy bytu i abstrakcji, a dobro i zło nie wyłaniały się z tej jedności.
Aż zrodziła się w Chaosie myśl i pragnienie, by nie być jednym, lecz podzielić się i by stać się dwoma. Chaos zapragnął potomka. Czuwał i kontemplował, rozważał, jaki powinien być, gdy nastanie już dwóch – pragnął obdarzyć potomka wszystkim, co dobre, szczęściem i mądrością. I z tej myśli rozmodlonej począł się we wnętrzu Chaosu pierwszy z jego potomków, Pan Światła, Cny.
Lecz gdy tak Chaos myślał i trudził się nad postacią swego syna, w jego marzenia wkradło się zwątpienie i przeciwności. I począł Chaos drugiego syna, Pana Ciemności, Szalbierza, który przeciwne miał cechy niż pierwszy potomek, był bowiem zrodzony z ciemności, zła i nieszczęścia.
Chaos jednak nie wiedział o tym, że począł dwóch synów, czuł bowiem jedynie szczęście i radość Cnego. Przysiągł więc swojemu pierworodnemu władzę nad całym światem, który z myśli nieuformowanej począł powoli się tworzyć. Spośród dwóch bliźniaków to jednak Szalbierz pierwszy oddzielił się od łona rodziciela i przyszedł na świat jako pierworodny. Po nim narodził się Cny. Chaos, który dotąd był wszystkim, nie mógł cofnąć swojego przyrzeczenia. Urodziwszy dwóch synów, zniknął, gdyż zapanowała myśl i istnienie, byt, który nie dawał miejsca na obecność nieuformowanego Chaosu.
Tak też na świecie pojawiły się dwie przeciwności, dobro i zło. Gdy tylko ich myśli stały się istniejące, a ciała sprawne, stanęli ze sobą do walki, Cny w świetle i prawdzie, Szalbierz w ciemności i nieszczęściu. Każda ich bitwa tworzyła nowy zakątek świata, nowe góry i doliny, wodę, lasy i zwierzęta. Aż w końcu gdy Szalbierz uzyskał swe prawa i ujął w dłoń darowane mu przez ojca berło władzy nad wszechświatem, z krwi Cnego narodzili się także i ludzie.

CzytamKomentuje

CzytamKomentuje

Obserwatorzy

...

...